Kolega mojego starszego brata

0
1007

Do mojego brata przyszli koledzy. Był również on.. Postanowiliśmy pojechaą‡ na gród, bo był niejaki koncert. W drodze na stacja z A. szliśmy ramię w ramię siebie, rozmawiając. Autokar podjeżdżał na stacja, inni ludzie pobiegli, a my, sama nie wiem dlaczego nie. Po prostu dalej rozmawialiśmy. Usiedliśmy na ławce. Nasza dialog nie była o niczym konkretnym. Aczkolwiek widziałam w tego cudownych oczach iskierkę. A. od w każdej sytuacji mnie pociągał. Był przepyszny.. W każdej sytuacji na tego widok miałam motylki w brzuchu. I. miał dziewczynę. Doskonale o takim wiedziałam dodatkowo przenigdy nie starałam się mu okazywaą‡ tego co czułam. Obecnie on patrzył na mnie z niesamowitym zaciekawieniem. – Przenigdy jeszcze nie spotkałem tak dziwnej kobiety. – powiedział w pewnym momencie patrząc mi prosto w oczy, położył dłoń na naszej.

– A. co masz na myśli? – Całą Ciebie.. – zbliżył wargi do moich. – Co Ty robisz?! – odsunęłam się. – Przepraszam. – i tym razem przywarł do moich ust, że nie miałam dyspozycja odsunięcia się, chociażby nie chciałam I. się uśmiechnął. – Nie powinieneś był tego robią‡. – Wiem, ale nie zaprzeczysz, że nie chciałaś.. Nic nie odpowiedziałam. Patrzyłam w tego oczy. W ich czeluśą‡. Pocałował mnie znowu. – Nie możemy. Ktoś nas może dupy ujrzeą‡. Z innymi sprawami powinnam wędrowaą‡ do mieszkania. – Nie kurz bitewny się G. .. ChodŁºmy. Poszliśmy do mnie. Ł»adne z nas nawet nie pytało gdzie idziemy. Po prostu poszliśmy. Jak tylko drzwi od chwili klatki się zamknęły A. przytulił mnie pewnie dodatkowo zaczął namiętnie dawaą‡ pocałunki, błądząc już dłońmi po naszej pupie. Nie broniłam się. Pragnęłam jego. Od trzech lat co noc marzyłam jako się kochamy. Wciąż się całując weszliśmy do lokalu. Nikogo nie było. – Pragnę Cię. Położyłam mu paluch na ustach. Dotknął mojego policzka i pocałował.. Całował czasochłonnie dodatkowo namiętnie. Czułam tego zmysł smaku i zapach. Byłam taka szczęśliwa. Nic więcej się nie liczyło, byliśmy dopiero my. Wsunęłam ręce poniżej jego koszulkę, paznokciami drażniłam jego plecy. Tego język poznawał już moją szyję. Łšciągnęłam mu koszulkę, w taki sposób jak również on moją bluzkę. Spojrzał na mnie pytająco, jak gdyby chciał się upewnią‡ czyli jego chcę. W odpowiedzi na niezadane pytanie zboczone uczennice pocałowałam go. Tego dłonie spoczęły na moich ramionach delikatnie je muskając. Całował moją szyję dodatkowo gors. Nasze serca biły jeszcze szybciej. Zdawało się je słuchaą‡.. Zsunął mój stanik. Palcem zwiedzał każdy z osobna miarka krawiecka moich piersi. Wziął mnie na ręce i położył na łóżku. Zaczął delikatnie wciągaą‡ moje sutki. Schodził coraz na dole, krążył językiem wkoło mojego pępka. Odpiął guziki moich spodni i ściągnął je powoli ciągnąc językiem na długości ud. Cichutko zamruczałam. Byłam taka mokra.. A. zauważył to ściągając mi majteczki. Delikatnie przejeżdżając paluszkiem po mojej myszce. Łšciągnął również swoje spodnie i bokserki. Jego niemałych rozmiarów penis również był poprzednio zdecydowany. Zanurzył pierw samą główkę. Zajęczałam. Pomału zaczął wsuwaą‡ całego penisa. Delikatnie. Było to tak przyjemne.. Pojękiwałam spośród rozkoszy. Teraz poprzednio wsuwał dodatkowo wysuwał go, ale jeszcze łagodnie. Zbliżył usta do moich i całował namiętnie. Jego ręce uciskały moje piersi, co jakiś godzina muskając szyję i policzki. Z czasami przyspieszał ruchy we mnie. Nasze oddechy dawny jeszcze szybsze, moje jęki jeszcze głośniejsze. Położyłam nogi na tego barkach, aby czuą‡ go głębiej we mnie. Złapał za moje kolana, poruszał się we mnie jeszcze szybciej i szybciej. Słychaą‡ było dopiero nasze dŁºwięki. – Zmieńmy pozycję. – powiedziałam. I. położył się na łóżku, ja usiadłam na niego okrakiem. Nachyliłam się, żeby wplątaą‡ osobisty język w tego wargi. – Jesteś cudowna.. – wyjęczał. – Gwałą‡ mnie! Oparłam ręce na tego torsie i zaczęłam poruszaą‡ się na mnie, pierw pomału, zmysłowo, spośród czasem jeszcze szybciej i agresywniej. Słyszałam jego ciche jęki, podniecało mnie to do tej pory bardziej. – G. zrób ze mną co chcesz! Zaczęłam na poprzednio hopsaą‡, żwawo, aliści równomiernie. Jęczałam jeszcze głośniej. Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy. Czułam jako jego penis się we mnie pręży, czułam jego skurcze mięśni, moja cipka też już pulsowała. – Zaraz dojdę.. – wyjęczałam. – I ja.. Zmieniliśmy pozycję na wcześniejszą tyle, że obecnie w wyższym stopniu siedziałam aniżeli leżałam, a A. obejmował mnie z całej siły. Drapałam jego plecy. Jego penis wciąż we mnie pracował. Do tej pory tylko parę ruchów dzieliło nas od chwili ekstazy. W pewnym momencie moje zgromadzenie szczerze oddało się walenie konia jego ruchom, pełne falowało, po czym wygięło się w tylna częśą‡, na chwilę zastygło, po czym bezwładnie opadło. W tutejszym samym czasie poczułam na brzuchu całą zawartośą‡ jego penisa. Jeszcze chwilę leżałam rozkoszując się tą chwilą. A. wytarł mi brzuch. Położył się obok mnie, nakrył nas kocem i pocałował delikatnie, przytulając, czym wywołał należący do mnie uśmieszek. – Byłeś przepyszny.. – To dzięki Wszystkim. Pocałował mnie znowu dodatkowo zasnęliśmy.